Aktualne zdjęcia

2015_galeria-lewa 1
2015_galeria-lewa 10
2015_galeria-lewa 11
2015_galeria-lewa 12
2015_galeria-lewa 13
2015_galeria-lewa 14
2015_galeria-lewa 15
2015_galeria-lewa 2
2015_galeria-lewa 3
2015_galeria-lewa 4
2015_galeria-lewa 5
2015_galeria-lewa 6
2015_galeria-lewa 7
2015_galeria-lewa 8
2015_galeria-lewa 9
galeria lewa
galeria lewa1
galeria lewa10
galeria lewa11
galeria lewa12
galeria lewa13
galeria lewa14
galeria lewa15
galeria lewa2
galeria lewa3
galeria lewa4
galeria lewa5
galeria lewa6
galeria lewa7
galeria lewa8
galeria lewa9

Kalendarz wydarzeń

czerwiec 2017
P W Ś C Pt S N
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2

Partnerzy

 

 

    

   

  

  

 

Pierwsze kroki

Decyzja zakupu lodki klasy Korsarz zapadła w 1999 roku, po latach pływania na Omedze turystycznej, Orionie i tym podobnych jednostkach postanowiłem nauczyć się pływać na desce surfingowej...

Próby nauki trwały dwa sezony i skończyły się taka refleksją: do czego jest mi to potrzebne?... Żeglowanie na stojąco, ciągłe wpadanie do wody??!!  NIE...

Przecież mogę kupić jakąś łódkę regatową i czerpać przyjemność z pływania w ślizgu na siedząco! Pytanie tylko jaką łódkę kupić? Oczywiście pierwszym kandydatem była 470-tka lecz po konsultacjach z ludźmi znającymi sie na rzeczy, stwierdziłem że jestem za ciężki na 470-tke.
Poza tym nie miałem zbyt wielkiej ochoty ścigać się z ludźmi, którzy spędzają pól życia na wodzie, a ja najwyżej 3 tygodnie w roku... Krótko chodził mi po głowie Finn, ale samotne pływanie wydało mi się raczej nudne.

Następny pomysł to Pirat, ta łódka spełniała wszystkie warunki jakie sobie postawiłem, a jednak w roku 2000 kupiłem (za namowa dobrego kolegi Andrzeja Daleckiego) łódkę klasy Korsarz. Kiedy Andrzej opowiadał mi o tej klasie to czułem, że jest to cos czego szukam. Piękna linia, rożnego rodzaju materiały, spinaker, trapezy...
Wiele lodek tej klasy jest z drewna i są one w większości dobrze utrzymane.

Klasa Korsarz była i jest nadal produkowana przez najlepsze niemieckie stocznie jachtowe, prawdopodobnie z tego powodu lodki te nawet po 40-50 latach są w dobrym stanie i nie wymagają wielu remontów (jak sie o nie dba).

Nie wiem oczywiście czy mój Korsarz był pierwszym Korsarzem w Polsce, ale wiem jedno: ten Korsarz tak spodobał sie wielu miłośnikom żeglarstwa, ze juz po 3 latach pływało po naszym Jeziorze Charzykowskim 10 lodek tej klasy...

 

                                                                                 Pozdrawiam i zapraszam do wspólnej zabawy

                                                                                                Bogdan Knitter